Szajnocha Karol - Szkice historyczne

Reklama:





Zapraszamy:





Szkice historyczne





Zaczym jak szeroko wzrok historii zasięga, rozewrzała we wszystkich krajach europejskich szalona żądza zabawy, brzmią zewsząd głośne w kronikach uczty, pląsy i śpiewy, nastała
pora powszechnej swawoli obyczajów, ogarniającej nawet najpoważniejszych ze wszystkich stanów, nawet najwyższą jego sferę.
Trwał ten paroksyzm uciechy przez lat czterdzieści do pięćdziesięciu i rzuca dziwnie jaskrawą łunę na teraźniejsze gody krakowskie, obchodzone właśnie u jego wstępu, w
niemałej zapewne mierze przejęte jego natchnieniem.
Należąc zaś do jego najpierwszych objawów pod względem czasu, były one także pierwszymi co do znamienitości zgromadzenia swojego, co mnogości sproszonych u jednego stołu koron
królewskich i książęcych, których żaden z festynów tamtoczesnych nie zgromadził tak wiele w jednym miejscu, nie uraczył z tak rozrzutną, owszem cale bajeczną okazałością,
chcącą przede wszystkim światem roztoczyć chwałę swoją.
Toteż nieco innego stało się Kazimierzowi pobudką do przysposobienia tak szumnych godów weselnych, tego najskuteczniejszego wówczas środka popisania się zamożnością monarszą.
"Chcąc okazać światu sławę królestwa swego" - mówi podkanclerzy i historyk Kazimierzowski - "wyprawił Kazimierz wielkie ucztowanie w mieście Krakowie".
I nie samegoż tylko Kazimierza pobudzała wesołość tamtoczesna do zaspokojenia tym sposobem ambicji swojej.
Zapragnął i możny zarządca jego dworu, pan stolnik sandomierski, milionowy bogacz Wierzynek, uczynić sobie zadość ucztą bez przykładnej okazałości.
Mógł monarcha krakowski przez dni tak wiele podejmować gości wspaniale, toć i jego sędziwemu mistrzowi dworu godziło się pożądać na chwilę tego zaszczytu.
A patriarchalność epoki, nie stawiającej żadnego prawie przedziału ogłady edukacyjnej między panem a sługą, równie rubasznymi jednym i drugim; a szanowność tego zacnego sługi,
równie czcigodnego wiernością jak fortuną i siwym włosem, wnosiły wymowną za nim instancję.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>