Reklama:





Zapraszamy:





Szkice historyczne





Panowie Gaydon i Wogan szli pieszo obok. Mitchel pozostał przy berlince, która nazajutrz miała przybyć za towarzystwem.
Ponowiona przedtem przechadzka, w połączeniu z przeszło dwudniowym unużeniem, złożyła księżniczkę na nowo snem głębokim.
Obudził ją dopiero głośny okrzyk radości, gdy wózek o pół do czwartej rano przejechał linię graniczną.
O godzinie piątej stanęła księżniczka w pierwszym miasteczku weneckiem, Peri. Powitało ją tam ranne dzwonienie na mszę.
Usłyszawszy je, porzuciła drużyna wędrowna swoją tyrolską dorożkę na środku miasta i udała się do kościoła.
Po złożeniu gorących dzięków niebiosom znaleziono oberżę i pozwolono sobie spoczynku.
W ciągu dnia połączyli się z towarzystwem Mitchel z naprawioną berlinką i Toul z Missotem.
Była to trzecia doba od ucieczki z Insbruku.
Dwa dalsze dni zaprowadziły wszystkich spokojną, lecz zawsze jeszcze pod przybranym nazwiskiem odbywaną podróżą, w granicę państwa Kościelnego, do Bolonii, najbliższego kresu
podróży.
Po narzeczonym którego księżniczka nie miała zastać we Włoszech, najciekawszym dla niej widokiem w Bolonii był widok owej córki domu Caprara, którą złośliwe doniesienia
mieniły jej rywalką.
Przyjąwszy powitalne odwiedziny kardynała legata bolońskiego, zwiedziwszy incognito główne kościoły i klasztory, kazała księżniczka zaprowadzić się do pałacu Caprara.
Marszałek domu okazywał z osobliwszem upodobaniem liczne znaki zwycięzkie, odniesione przez jednego z przodków rodziny w wojnach z Turkami.
Księżniczka chciała przede wszystkim widzieć portret panny Caprara. Żywy rumieniec oblał jej lica, gdy nań okiem rzuciła. Towarzysze księżniczki spojrzeli po sobie z zadziwieniem.
Nikt z nich nie wiedział, co to znaczy.
Dopiero po przebyciu granicy weneckiej przez księżniczkę rozgłosiła się w Insbruku jej ucieczka.
Ów kurier w Welsch Milik wcale inną wiadomość utopił w rozpuszczanym gorzałką winie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>